Oddychanie – Metoda profesora Butejki

2cze

Metoda profesora Butejki, coraz popularniejsza na całym świecie, nazywana jest najczęściej gimnastyką oddechową lub oddychaniem przeponowym. Jest to sposób oddychania podobny do tego, jaki stosują jogini (nazywany przez nich pranajama) – tyle że w metodzie Butejki gimnastyka oznacza samo oddychanie, a nie ćwiczenia fizyczne, przy okazji których oddychamy w szczególny sposób.
Oddychanie Butejki jest też płytsze i bardziej fizjologiczne niż joginów.

Metoda Butejki jest leczniczą terapią oddechową polegającą na świadomym wdychaniu i wydychaniu powietrza. Została opracowana w latach 50. przez ukraińskiego profesora Konstantina Pawłowicza Butejkę.

Zdaniem Butejki choroby są efektem obrony organizmu przed nadmierną utratą dwutlenku węgla wynikającą z hiperwentylacji. Butejko zdiagnozował „ukrytą hiperwentylację”, czyli nieuświadomione długotrwałe przewentylowanie płuc.
W metodzie tej chodzi o to, żeby dotlenić wszystkie komórki, dać im więcej tlenu niż mogą dostać przy normalnym oddychaniu.

W jednym z wywiadów dr Butejko mówi :
Dwutlenek węgla kojarzy się ludziom z czymś złym, zbędnym. Przecież oddychamy właśnie po to, by przyswoić tlen, a wydalić dwutlenek węgla. Tak naprawdę jednak potrzebujemy dwutlenku węgla tyle, że nie tego, który produkują mitochondria naszych komórek i który wydalamy, ale tego, który przyswajamy wraz z tlenem, kiedy robimy wdech.

Dwutlenek węgla jest konieczny, by zaszedł tzw. efekt Bohra, czyli przenikanie tlenu z płuc do krwi. W dodatku potrzebujemy tego dwutlenku znacznie więcej, niż dostajemy! Powietrze zawiera tylko 0,03% CO2; aby nastąpił efekt Bohra, potrzebne jest zaś 6–6,5%. Organizm jest w stanie magazynować dwutlenek węgla w pęcherzykach płucnych, jeśli jednak oddychamy niewłaściwie lub zbyt intensywnie (np. podczas biegu), zapasy się kurczą i we krwi jest za mało tlenu. Od tego, zdaniem Butejki, zaczyna się większość chorób. Aż 70% europejczyków jest permanentnie niedotlenionych! Butejko przez ponad 40 lat badał chorych na astmę i stwierdził u wszystkich, bez wyjątku, za mały poziom CO2.

Przy alergii, astmie, miażdżycy, osteoporozie, depresji i chorobach układu krążenia, Wystarczy odpowiednio oddychać, by uzdrowić cały organizm! – twierdzi ukraiński profesor, Konstantyn Butejko

Od pewnego czasu sam cierpiał na nadciśnienie i zastanawiał się nad przyczyną jego powstania. Mierząc poziom dwutlenku węgla w swoim ciele odkrył, że jest on na niższym poziomie niż powinien. W świetle tego odkrycia było oczywiste, że to właśnie sposób oddychania był przyczyną obniżenia jego poziomu. Teoretyzował dalej, że poprawiając swoje oddychanie / spłycając je/ wprowadzi więcej dwutlenku węgla do swojego organizmu i tym samym przywróci zachwianą harmonię .Wkrótce nauczył się aby oddychać płytszą metodą . W następstwie tego wyrównała się u niego wcześniej często zaburzona akcja serca, ustąpiły także trapiące go bóle głowy. Zaobserwował przy tym, że jeżeli tylko wracał do głębszego sposobu oddychania, to nieprzyjemne symptomy natychmiast powracały.

Wkrótce przestrzegając swojej metody, uzdrowił się zupełnie. Oczywiście od razu zaczął sprawdzać poprawność swoich wniosków na pacjentach . Mierzył wzory oddychania u chorych na anginę, astmę oraz wiele innych dolegliwości, odkrywając bez zaskoczenia, że wszyscy chorzy są przehiperwentylowani. Kiedy Butejko przekonał ich na rozpoczęcie odpowiedniego sposobu oddychania, symptomy ich choroby stopniowo zanikały . Jednak, przy powrocie do starych wzorów natychmiast powracały. W tym momencie zrozumiał, że natknął się na bardzo ważne odkrycie, coś co może całkowicie zmienić uznawane do tej pory teorie.

Butejko wielokrotnie udowadniał poprawność swojej metody, którą sprawdził w warunkach laboratoryjnych na bardzo wielu przypadkach. Lecz jak można się domyśleć propagowanie skutecznej, nieinwazyjnej metody spotkało się ze sporym sprzeciwem w środowisku medycznym. To przyznawano mu środki na badania, to nagle rzucano kłody pod nogi tak, by w końcu w 1968 zamknięto jego laboratorium, zwolniono personel nie dając alternatywnych ofert zatrudnienia, a cały sprzęt skonfiskowano, bądź po prostu rozkradziono.

Jednak pomimo tego, nie udało się całkowicie zablokować odkrycia. Wyszkolony zespół terapeutów już niestety nie oficjalnie, szeroko wykorzystywał metodę do leczenia w wielu miastach Związku Radzieckiego. W końcu pasmo sukcesów i pewnie też zmiana czasów w Rosji spowodowało, że w 1980 roku ponownie zainteresowano się metodą. Próba została przeprowadzona w Instytucie Pediatrii w Moskwie. Badania potwierdziły w 100% wcześniejsze odkrycia. Teraz już oficjalnie uznano jego skuteczność.

Nauka świadomego oddychania
Chory powinien nauczyć się kontrolować ilość wdychanego powietrza. Metoda Butejki zazwyczaj trwa od 5 do 10 sesji w czasie 1-2 godziny.
Nadmierne przewietrzanie płuc zachodzi przy wdychaniu 30 litrów powietrza na minutę. Celem metody Butelki jest doprowadzenie ilości wdychanego powietrza do poziomu normalnego, czyli 3-4 litrów na minutę.

Butejko opracował również metodę, dzięki której za pomocą stopera będziemy mogli sami zmierzyć poziom dwutlenku węgla w naszym organizmie. Jak to zrobić?
Wystarczy usiąść w pozycji komfortowej, przy utrzymaniu pleców prostych i oddychać przez chwile miarowo. Następnie po jednym z wydechów należy zatrzymać powietrze i włączyć stoper. Jeśli zaczniemy odczuwać dyskomfort, to zatrzymujemy stoper i powracamy do normalnego oddychania. Zdrowa osoba, zdaniem Butejki, powinna bez problemów wstrzymać oddech 40-60 sekund, a nawet dłużej. Poniżej tego czasu warto pomyśleć o przyczynie krótkiego zatrzymania powietrza i zmienić sposób życia czy nawyki żywieniowe. Czas poniżej 10 sekund powinien być dla nas sygnałem alarmowym i skłonić do wizyty u lekarza.

Jak wyregulować poziom dwutlenku węgla?

W tym celu warto stosować się do następujących wskazówek:
-wdychać i wydychać powietrze wyłącznie przez nos,
-oddychać przeponą, a nie płucami,
-spać na lewym boku i unikać spania na wznak,
-zmienić złe nawyki żywieniowe,
-nie jeść przed snem,
-wykonywać ćwiczenia polegające na powiększaniu długości pauz między zatrzymaniem powietrza przy wdechu i stopniowym wydłużaniu okresu bezdechu.
W stanie zatrzymania powietrza, aby odwrócić uwagę pacjenta, zaleca się mu wykonywanie ćwiczeń, np. ruchy ciała na boki, chodzenie po pokoju (u dzieci ćwiczenia połączone z zabawą).

Poprzez celowy wysiłek musimy wydłużać wdech do 2-3 sekund, a wydech – do 4-6 sekund, po czym należy zrobić pauzę o długości 4-6 sekund. Jednocześnie nie należy zwiększać głębokości wdechu ! Oprócz tego, co jakiś czas (1 raz na każde 5-10 min.) po zwykłym (nie głębokim wydechu należy wykonać pełne zatrzymanie oddechu, ile tylko będzie można wytrzymać )

Stopniowo sumaryczny dobowy czas zatrzymania oddechu po wydechu należy zwiększać do 1-2 godz. (i więcej) na dobę. Np. zatrzymanie oddechu na 25 sek., powtarzane co każde 5 min., da w sumie czas zatrzymania 1 godz. w ciągu doby (jeśli będzie się to wykonywało w 12-godzinnej, świadomej części doby). Im cięższa choroba, tym dłuższy powinien być sumaryczny czas zatrzymania oddechu. Osiągnie się znaczną poprawę, jeśli łączny czas zatrzymań wyniesie 30-40 min. na dobę, aby to osiągnąć, trzeba ćwiczyć w opisany wyżej sposób 2-3 miesiące. Po każdym zatrzymaniu oddechu można oddychać w sposób dowolny (nawet bardzo głęboko), dopóki nie ustabilizuje się normalny rytm oddechu; po 5 minutach – kolejne zatrzymanie itd.

Komu pomaga metoda Butejki?

Metoda jest stosowana w leczeniu astmy, alergii, chorób wieńcowych, zapalenia oskrzeli, nadciśnienia, nieżytów nosa oraz zaburzeń snu. Normalizuje przemianę materii, usuwa duszność przy dychawicy oskrzelowej, likwiduje bóle głowy i bóle w okolicy serca, pomaga uwolnić się od choroby wieńcowej, następstw zawału mięśnia sercowego i udaru, chorób wątroby i nerek. Zapobiega też zatruciom ciążowym i poronieniom, usuwa zaburzenia czynności jajników, normalizuje cykl miesiączkowy czy sprzyja likwidacji impotencji.

Niewątpliwie opisana metoda jest niesamowicie ciekawa, a jeżeli się nad nią zastanowić wręcz rewolucyjna .
Dr Butejko jak i wielu badaczy pokazuje nam niesamowite, wręcz „magiczne” zdolności naszego ciała, które samo doprowadzone do harmonii, ujawnia swój nieograniczony potencjał.

Hiperwentylacja, czyli wdychanie zbyt dużej ilości powietrza w stosunku do potrzeb ciała i gwałtowne wydychanie dwutlenku węgla, prowadzi do zaburzenia we właściwym poziomie CO2 w pęcherzykach płucnych. Następuje wówczas reakcja chemiczna, w wyniku której tlen z trudem przenika z krwi do tkanek ciała. Organizm jest bardziej podatny na choroby wirusowe i alergie. Objawy przewentylowania to m.in. trzęsące się ręce, bóle w klatce piersiowej, mrowienie w palcach, skurcze i podwyższenie pulsu.

Efekt Bohra: kiedy krew tętnicza dociera do tkanek, potrzebna ilość tlenu (O2) zostaje uwolniona od jego „przewoźników”, tzn. komórek hemoglobiny (czerwonych krwinek). Bez dwutlenku węgla (CO2), uwolnienie tlenu jest utrudnione, a w najgorszych wypadkach skrajnie utrudnione, co prowadzi do hipoksji—niedoboru tlenu w tkankach. Prościej: niedotlenienia organów ciała.
Z kolei kiedy poziom dwutlenku węgla utrzymuje się w normie, to i natlenienie organizmu wzrasta.

http://www.kontestator.eu/downloads/nexus_010_sposob_na_astme.pdf
.
.
/medycyna-alternatywna.wieszjak.polki.pl /
/www.buteyko.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>